Zarządzanie pieniędzmi

Aby zarządzać pieniędzmi, trzeba je mieć. Skoro wydajemy w ciągu miesiąca każdą złotówkę, to nie ma miejsca na zarządzanie

Jednak można zarządzać swoimi pieniędzmi bez względu na kwoty. Najważniejsze to wyrobić w sobie dobre nawyki. Innymi słowy zamiast myśleć „Nie mam tyle pieniędzy, żeby nimi zarządzać” zmieńmy swoje nastawienie na: „Jeśli zacznę racjonalnie zarządzać pieniędzmi, będę miał ich więcej niż mam”. Nawyk zarządzania pieniędzmi jest ważny i nie zależy od ilości pieniędzy. Można zacząć trenować tę umiejętność nawet na małej kwocie, zanim zgromadzi się większą.

Od czego zacząć?
Zakładamy oddzielne konto, na które regularnie (co miesiąc) wpłacamy 10% otrzymywanej na emeryturze kwoty. Pieniądze te mogą posłużyć do inwestowania lub stworzenia sobie źródła biernego dochodu (nie wymagającego Twojej pracy). Tych pieniędzy nigdy nie wydasz, ale gdy zgromadzisz ich wystarczającą (wg Ciebie) ilość, możesz wydawać odsetki, bez naruszania głównej kwoty.

Żeby nie było to takie nużące („odkładam i odkładam, ale kiedy z tego skorzystam?”) zakładamy drugie konto i również wpłacamy na nie 10% swoich dochodów, z tą różnicą że pieniądze te wydajemy każdego miesiąca na przyjemności. Dzięki temu zachowujemy wewnętrzną równowagę równocześnie korzystając z życia i powiększając swój majątek. Pieniądze te sprawią, że zaznasz odrobiny luksusu. Kupujemy sobie za nie bez żalu  coś, co nam sprawia frajdę: fajny kosmetyk, wizyta w salonie fryzjerskim, wizyta u stomatologa lub dobry film czy restauracja. Po takich wrażeniach zarządzanie pieniędzmi stanie się przyjemnością.

Można otworzyć kolejne konta, między które  dzieli się  pozostałą pulę pieniędzy:

55% na zaspokojenie swoich bieżących potrzeb życiowych
10% na inwestycje w siebie lub przyjemności (literatura, kursy, kino, itd.)
10% na długoterminowe oszczędzanie na przyszłe wydatki (np. nowy telewizor,
samochód itp.)
5% na pomoc innym ludziom.

Mądre zarządzanie pieniędzmi prowadzi do wolności finansowej. Jeśli będziesz nimi źle zarządzał, wolność finansowa będzie tylko sennym marzeniem. Zwróć uwagę, że świat jest pełen dobrze zarabiających ludzi, którzy toną w długach – wraz ze wzrostem dochodów rośnie poziom konsumpcji i podnosi się stopa życiowa. Pieniądze są ważną częścią życia, choć nie najważniejszą. Kiedy umiemy kontrolować swoje finanse,  czujemy  się całkiem nieźle w pozostałych sferach swojego życia.

Warto mieć choćby nieduże zabezpieczenie finansowe. Coś na tzw. „czarną godzinę”. Z pewnością nie będziesz musiał/ła wtedy tak okropnie się zamartwiać. Będziesz mógł/ła się poświęcić rzeczom, które lubisz robić i w których jesteś dobra/y. Można spróbować także na emeryturze podjąć się np. mniej płatnego zajęcia, niezbyt męczącej pracy w niepełnym wymiarze godzin, która też da Ci satysfakcję.

Anna Klimowicz


Zdjęcie www.sxc.hu  / urpppp 


Autor wpisu*:
2 x 9 (mnożenie)
wynik podziel przez 6 i dodaj 0.5 =