Rozmowa z Beatą Znamirowską - Soczawa

kobieta50plus.pl rozmawia z Beatą Znamirowską - Soczawa, dziennikarką, której książka pt. Teraz mogę wszystko  właśnie ukazała się na rynku

kobieta50plus.pl Jest Pani kobietą wielu pasji, ale ogromnym sukcesem jest, że udało się Pani zaangażować tak wiele znamienitych osób i połączyć ich ideą powstania książki. Proszę powiedzieć, jak się Pani to udało?

Beata Znamirowska - Soczawa
Urodziłam się dokładnie pięćdziesiąt lat temu, w Dzień Kobiet. Jak większość z nas, gdy dobiegamy tej magicznej daty w naszym życiu, zaczęłam robić różne podsumowania. I wówczas mój przyjaciel podsunął mi pomysł napisania książki dla kobiet w moim wieku.  Zasugerował, że właśnie my najbardziej potrzebujemy w tym okresie dowartościowania, dopieszczenia swojej osoby w różnych płaszczyznach. Rozejrzałam się po księgarniach i rzeczywiście – jest nisza wydawnicza. Wiele poradników jest skierowanych do innych grup wiekowych, a większość jest napisana przez autorów zagranicznych. Niewiele jest o naszym, codziennym polskim życiu. Które jest bardzo specyficzne. Kobiety mojego pokolenia wychowywały się w siermiężnym, ale stabilnym systemie, a pracować i żyć przychodzi nam na rynku wielu wyzwań. Chciałam pokazać nie tylko obraz życia Polek urodzonych w przedziale lat 1955-1969, ale także dać im cenne rady – jak żyć, jak dbać o zdrowie, jak znaleźć w sobie wartości i siły, aby korzystać z życia jak najlepiej. Zwróciłam się do różnych specjalistów z dziedziny seksuologii, ginekologii, psychologii, aktywizacji ruchowej i zawodowej i najciekawsze, najbardziej przydatne informacje zawarłam w książce w postaci wywiadów. I co najciekawsze NIKT, do kogo się zwróciłam, mi nie odmówił. Podzielono się chętnie bardzo głęboką wiedzą i doświadczeniem.  Pisanie książki, rozmowy, zbieranie informacji wyzwoliło we mnie tyle pozytywnej energii, że emanuje z każdego napisanego słowa. Mam nadzieję, że Czytelniczki znajdą w nich odpowiedzi na różne nurtujące pytania.

kobieta50plus.pl   Proszę powiedzieć, co chce Pani przekazać w swojej książce?

Beata Znamirowska - Soczawa
Polki, które dobiegają, mają lub przekroczyły pięćdziesiąty rok życia są szczególnym pokoleniem. Śmiało można powiedzieć, że pierwszym, które ma tyle możliwości. Nasze babcie,  a nawet mamy, gdy przekroczyły pół wieku życia, były już uważane za nestorki, staruszki. Spełniły swoje życiowe role i pozostawała im wyłącznie funkcja babci piastującej wnuki  i żyjącej z emerytury męża. My mamy takie różnorodne perspektywy. Poczynając od możliwości dbania o swoje ciało, rozwój fizyczny, a przede wszystkim umysłowy i karierę zawodową. Tyle się mówi o godzeniu roli matki i osoby czynnej zawodowo. Przecież to jest wspaniałe! Wiele z nas jest uzależnionych od swoich partnerów, przede wszystkim finansowo. Ale i oni rozumieją coraz częściej, ze mamy swoje potrzeby, swoje zainteresowania. Że chcemy się spełniać na różnych polach. Wiele jest jeszcze nierówności – w dostępie do wysokich stanowisk czy wyższych zarobków. Jednak chyba wyraźnie odczuwamy zmianę swojej pozycji społecznej. Nie jestem zagorzałą feministką, moim celem nie jest deprecjonowanie roli mężczyzny, wprost przeciwnie. Uważam, że czuły, rozumiejący partner, to dar od losu. Każdy sukces – domowy, zawodowy, czy chociażby zmiana wizerunku albo zrzucenie kilkunastu kilogramów, lepiej smakuje, gdy się ma go z kim dzielić, gdy nasz mężczyzna to docenia. Ale jeśli nie mamy takiego partnera, to nie możemy patrzeć na swoje życie tylko przez pryzmat tego, jaki jest nasz mąż. To my powinnyśmy być dla siebie najważniejsze. Powinnyśmy się doceniać, wierzyć we własne siły. To nie egoizm. Tylko właściwa postawa wobec samej siebie zapewni nam poczucie spełnienia i właściwe relacje uczuciowe z otoczeniem, z rodziną, z partnerem.

kobieta50plus.pl   Co więc oznacza „Teraz mogę wszystko”?

Beata Znamirowska -Soczawa
Przygotowując tę książkę, przeprowadziłam wiele rozmów z kobietami w wieku 45–58 lat, mającymi różne doświadczenia życiowe, różne zawody, różne poglądy na świat, różny status materialny i żyjącymi w różnych związkach. Mężatkami, rozwódkami, wdowami. Rozmawiałam też z wieloma mężczyznami o tym, jak postrzegają dojrzałe kobiety.Książka składa się z trzech części. W pierwszej przeczytacie opowiadania o życiu współczesnych Polek dobiegających pięćdziesiątki i tych, które już ją przekroczyły. Część druga to niezwykły poradnik stworzony we współpracy z ginekologiem i seksuologiem, psychologami, osobami związanymi z różnymi stowarzyszeniami, których działalność jest skierowana do kobiet. Znajdziecie tam wiele cennych rad dotyczących naszej psychiki, fizjologii, zdrowia i życiowych wyborów. W części trzeciej mowa jest o tym, co powinnyśmy wiedzieć o naszych dojrzałych partnerach. Są tam również testy psychologiczne i specjalny bonus dla tych, które lubią się zarumienić – opowiadanie  o małżeństwie z niekonwencjonalnym podejściem do seksu. Oraz kontrowersyjny, szokujący manifest polskiego samca alfy, który pokazuje męski punkt widzenia, i liczę się z tym, że niejedną z Was mocno zdenerwuje.

kobieta50plus.pl  Proszę powiedzieć jakie są Pani marzenia

Beata Znamirowska - Soczawa
Głęboko wierzę w to, ze możemy afirmować nasze marzenia, wpływać na nasze życie. Czasami realizacja niektórych marzeń odsuwa się w czasie albo odbywa się w zaskakujący dla nas sposób. Codziennie wypuszczamy jakieś marzenia, mniejsze lub większe. Od siły naszej woli, tego jak bardzo czegoś pragniemy zależy, czy się one spełnią. Trzeba sobie też czasami pomóc. Kilka lat temu miałam bardzo ciężki okres, zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym. Popełniłam kilka błędów, które zemściły się tym, że pewnego dnia obudziłam się z perspektywą życia, którego w ogóle nie chciałam. Trudno sobie poradzić w takiej chwili, gdy wszystko się zwala na głowę. Nie zabrakło mi tylko jednego – silnej woli i wrodzonego optymizmu. Powoli, każdego dnia zaczęłam odsuwać od siebie rzeczy niedogodne i w końcu znalazłam ścieżkę, która doprowadziła mnie do nowych, zaskakujących wyzwań. Zmieniłam miejsce zamieszkania, pracę, otworzyłam się na nowe propozycje. Śmiało mogę powiedzieć, że ubiegły rok był jednym z najlepszych i najciekawszych w moim życiu. Spełniło się wiele moich małych i większych marzeń. I teraz wierzę, że właściwie nie ma rzeczy niemożliwych, a każdą przeszkodę można pokonać lub ominąć, a w najgorszym wypadku – oswoić.  Jak każdy miewam chwile zwątpienia, słabości. Jednak wtedy pytam siebie – po co sama sobie zatruwam życie, po co dopuszczam do siebie negatywne emocje? W czym one mi pomogą? Był taki okres w moim życiu, że zapomniałam o tym, iż najważniejsze to postępować zgodnie ze swoją naturą, kierować się miłością i empatią. Teraz kieruję się wyłącznie tymi uczuciami. I dobrze na tym wychodzę. Jestem po prostu szczęśliwa. Mam kilka konkretnych marzeń, na przykład podróż do Tybetu, możliwość poznania duchowego wymiaru tej części świata. Wiem, że kiedyś tam pojadę, to tylko kwestia czasu.

kobieta50plus.pl   Czego życzyłaby Pani sobie i wszystkim Polkom 50 plus.

Beata Znamirowska - Soczawa
Życzę wszystkim kobietom mojego pokolenia, aby czuły się tak spełnione i szczęśliwe jak ja. Gdy byłam małą dziewczynką, zawsze chciałam zostać dziennikarką albo pisarką. Zawód odpowiedni zdobyłam, jednak uprawiam go, można powiedzieć, hobbystycznie. Współpracuję z prasą i telewizją, ale nigdzie na stałe. Moim źródłem utrzymania jest zupełnie inny zawód, który też z czasem polubiłam. Jednak nie o to chodzi. Czasami robimy w życiu to, co jest możliwe, a nie to, co chcemy. Jeśli możemy łączyć pracę zawodową z pasją, to najpiękniejsze co nas może spotkać. Oczywiście w wymiarze pracy. Podsumowując swoje pierwsze pięćdziesiąt lat życia są rzeczy, które bym zmieniła. Ale jest wiele takich, które mi wyszły. Jestem dumna z moich córek i wnuczka, mam udane życie uczuciowe. Nauczyłam się cieszyć drobiazgami, chwilami. W jakiejś książce wyczytałam pytanie: co będę wspominać umierając? Coraz częściej się nad tym zastanawiam. Czy warto gonić za materialnymi atrybutami plasującymi nas w otoczeniu? Jasne, fajnie mieć dom, samochód, pieniądze, które pozwalają nam na coś więcej niż przeżycie od wypłaty do wypłaty. Ale najważniejsze są uczucia, relacje z innymi osobami, to co im dajemy i co od nich otrzymujemy. Mężczyźni, którzy przeczytali moją książkę są zaskoczeni, że bohaterki moich opowiadań tak bardzo potrzebują uczuć, zainteresowania i erotycznego spełnienia. Jeden z kolegów stwierdził, że nie wiedział, iż dla kobiet dojrzałych seks i miłość są tak ważne. Myślał, że jak już mają męża i dzieci ich zainteresowania tą sferą się kończą. A tu proszę – jaka niespodzianka! W opowiadaniach moich rozmówczyń wyraźnie wyszła ta potrzeba – potrzebujemy seksu i tyle. Ulegamy zauroczeniom, flirtujemy i zdradzamy. Chcemy, aby ktoś nas dopieszczał, doceniał i często nam o tym mówił. Jednocześnie same podejmujemy decyzje o sobie, jesteśmy świadome własnych możliwości. Do pięćdziesiątki musiałyśmy sprostać tylu wyzwaniom, zorganizować tyle spraw, być ostoją dla tylu ludzi, że po pięćdziesiątce spokojnie damy sobie radę. I to jest przesłanie mojej książki: korzystajmy z życia, róbmy to, co sprawia nam przyjemność, pozwólmy się kochać i kochajmy, bo TERAZ MOŻEMY WSZYSTKO.  Tylko my same możemy sobie odebrać prawo do szczęścia. Lecz po co tak się karać?

Bardzo dziękujemy za rozmowę.



Autor wpisu*:
2 x 9 (mnożenie)
wynik podziel przez 6 i dodaj 0.5 =