Seniorzy obok Młodych. Młodzi obok Seniorów

Każdy z nas chciałby zająć miejsce siedzące w właśnie podjeżdżającym autobusie. Kto wygra? Tu panuje zasada – kto pierwszy ten lepszy!

Na początku tygodnia obchodziliśmy Dzień Babci oraz Dzień Dziadka. Nie będę przedstawiać tutaj historii tego święta, ale zwrócę uwagę na coś zupełnie innego. Tak naprawdę połączę dwie kwestie: Babcie/Dziadków oraz komunikację miejską. Nie, nie, nie! Nie będzie to krytyczne spojrzenie na seniorów, którzy starają się wydrzeć spod młodych pośladów miejsce siedzące.

Od jakiegoś czasu dość regularnie korzystam ze środków transportu zbiorowego. Jeżdżę średnio dwoma autobusami o różnych porach dnia. Na przystanku spotykam zmęczonych studentów, pracowników oraz seniorów. Każdy z nas chciałby zająć miejsce siedzące w właśnie podjeżdżającym autobusie. Kto wygra? Tu panuje zasada – kto pierwszy ten lepszy! Czasami udaje się mnie, czasami innym.

Dobre wychowanie nakazuje – jeśli ty siedzisz, a osoba starsza stoi to powinieneś ustąpić jej miejsca. W takich sytuacjach staram się ustąpić miejsca. Jednak nie zawsze jest to możliwe logistycznie. Osoba siedząca zajmuje upragnione krzesełko autobusowe w „czwórce” koło okna, a seniorka stoi kawałek dalej ściśnięta między ludźmi. Jak wtedy, bez szkody dla innych, dostać się do babci i przy okazji trzymać to miejsce dla niej? Nie ma siły, niestety. Może dlatego wtedy właśnie młodzież „zaczytuje się” bądź „śpi”. Mnie w takich sytuacjach jest troszkę wstyd. Dlatego staram się zwalniać to upragnione siedzisko autobusowe. Mimo zmęczenia po całym dniu na uczelni, dam radę jeszcze chwilkę postać. Nic mi nie zaszkodzi, chociaż mój kręgosłup woła o siedzenie i mówi do głowy „głupiaś ty! Mogliśmy siedzieć! Nie wiesz, że nie mogę się nadwyrężać? Ale spokojnie, dam ci popalić wieczorem!”. Głowa na to „dam radę, kręgosłupie. Nie raz gorsze rzeczy przeżywaliśmy razem. Pamiętasz jak złaziliśmy pół Poznania w jeden dzień? W nocy było ciężko, ale daliśmy radę”. Tak, młodzi ludzie też mogą mieć problemy z kręgosłupem, kolanami czy biodrami. Nic w tym dziwnego.

Nie tylko szacunek dla ludzi starszych
powinien nami kierować w takich sytuacjach. Co jeszcze? Może pomyślmy jak chcielibyśmy, aby inni młodzi traktowali nasze Babcie czy Dziadków? I tu przypomina mi się pewien obrazek, który jakiś czas temu widziałam na jakiejś stronie.

Sytuacja jak najbardziej możliwa! Przecież tzw. „łysy w dresie bez szyi” też ma Babcię i Dziadka. Być może ma do nich większy szacunek niż do rodziców, policji i innych służb. Jakiś czas temu jadąc na uczelnię, myśląc tylko o ciężkim kolokwium, zauważyłam, że chłopak z irokezem na głowie, w czarnych glanach na nogach i bojówkach, ustąpił miejsca pewnemu Dziadkowi. Natomiast chłopcy wyglądający na ułożonych i z tzw. „dobrych domów” siedzieli w najlepsze. Ów senior zarzekał się, że na następnym przystanku wysiada, więc nie będzie siadał. Na co chłopak z irokezem powiedział, że on wysiada na ostatnim, ale to bez znaczenia. Jak łatwo możemy dać zmylić się pozorom. Kto z Was postawiłby na chłopaka z irokezem? Tak, wiem, teraz połowa z Was powie, że to było pewne i, że jest to ckliwa historia. Jednak czemu ta „ckliwa historia” nie mogłaby być przykładem? Chociaż dla jednej osoby.

Być może przedstawiłam tu jakąś utopijną wizję, w którą chciałabym wierzyć. Jednak co w tym złego? Może akurat osoby z jednej i drugiej strony siedzenia spojrzą na siebie łaskawym okiem. Młodsi spojrzą na Babcinkę jakby patrzeli na swoją ukochaną Babcię. A seniorzy popatrzą na te wynędzniałe i zmęczone twarze młodych i pomyślą, że oni też nie mają łatwo „w tych czasach”, że kursują między pracą, szkołą a domem/rodziną.

Wszystkim Babciom i Dziadkom najserdeczniejsze życzenia!

Z pozdrowieniami,
Zołza

Więcej tekstów autorki na http://zolzanapisala.blogspot.com  

Zdjęcie www.sxc.hu / victy



Autor wpisu*:
2 x 9 (mnożenie)
wynik podziel przez 6 i dodaj 0.5 =