Korespondencja z Finlandii

Ciekawe kobiety, ciekawe historie – Helena Hurme Helena Hurme jest profesorem psychologii rozwojowej. Helena Hurme jest Finką. Helena Hurme uwielbia fotografować. Helena Hurme jest niezwykle aktywna – jeździ na rowerze, a zimą – na nartach biegówkach. Helena Hurme nie ogląda telewizji (nie licząc wiadomości), woli wziąć swojego iPoda z czterema tysiącami utworów i iść na spacer.

Helena Hurme biegle włada kilkoma językami: fińskim, szwedzkim, angielskim, polskim, francuskim, niemieckim. Helena Hurme ma 61 lat. Jej kariera zawodowa rozpoczęła się 40 lat temu na Wydziale Psychologii Uniwersytu w Jyväskylä w środkowej Finlandii. Po ukończeniu studiów rozpoczęła tam pracę na stanowisku asystenta. Jej zainteresowania naukowe skupiaja się wokół psychologii rodziny, ze specjalnym uwzględnieniem relacji pomiędzy dziadkami i wnukami.

Od dwudziestu lat pracuje w Instytucie Psychologii Rozwojowej na Uniwersytecie Åbo Akademi w Vaasa. Była i jest zaangażowana w wiele międzynarodowych projektów badawczych, m.in. „Europejscy dziadkowie”. I choc praca zawodowa jest jej pasją, znajduje ona również czas na rozwijanie swoich dodatkowych zainteresowań.

Fotografia jest jej wielką pasją, w której odnosi sukcesy. Wygrała juz konkurs organizowany przez Urząd Miasta Vaasa, a obecnie wystawę jej zdjęć można obejrzec w miejscowym domu kultury. Zapytana od kiedy rozpoczęła się przygoda z fotografią, bez wahania odpowiedziała, że pierwsze zdjęcia robiła ze swoim tatą aparatem Leica. W wieku 13 lat pożyczyła od niego aparat i zrobiła swoje samodzielne zdjęcia na nartach w Laponii. Pierwszą swoją lustrzankę zakupiła w 1967 roku na wycieczce do Moskwy, a pierwszego Nikona (tej marce jest wierna do dziś) zakupiła jako prezent urodzinowy dla swojego męża. Od tamtego momentu jej zainteresowania przekształciło się w prawdziwą życiową pasję. Według niej fotografia to nie tylko robienie zdjęć, to przede wszystkim sposób patrzenia i reagowania na świat.

Kolejnym hobby Heleny Hurme jest aktywność fizyczna. Jazda na rowerze, jazda na nartach, długie spacery – to sposób na odreagowanie stresu i utrzymania dobrej kondycji fizycznej. Średnia dugość jej codziennego spaceru to 6 kilometrów, ale bywa, że pokonuje znacznie dłuższe dystanse.

Helena Hurme jest zafascynowana nowoczesną technologią. Na spacery chodzi ze swoim iPodem, na którym ma zapisanych około czterech tysięcy utworów. Nie straszny jej komputer, internet czy smartphone (przenośne urządzenie łączące funkcje komputera z telefonem). Jestem pewna, że o nowinkach technicznych wie więcej niż przeciętny student psychologii.

Polska i język polski to kolejna pasja Heleny Hurme. Jej przygoda z Polską rozpoczęła się od dwutygodniowego wyjazdu do Poznania w 1977 roku. Tam poznała swoją długoletnią przyjaciółkę, obecnie również profesor psychologii UAM. Przyjaźń z polską rodziną zmotywowała Helenę Hurme do nauki języka polskiego. Jej pierwszymi słowami po polsku były: lis, kotek, nie wolno, choć, które nauczyła się z maleńką córeczką przyjaciółki. Potem to już było z górki, a teraz Helena mówi świetnie po polsku. Na podkreślenie zasługuje fakt, iż polskiego nauczyła się samodzielnie, korzystając ze znalezionych w bibliotekach książek do nauki języka.

Motto życiowe Heleny to: nie poddawaj się, zawsze warto jest próbować.

Zapytana co chciałaby przekazać polskim kobietom 50+ odpowiedziała: „nie myśl, że po piędziesiątce jesteś stara, bo tak naprawdę intelektualnie i uczuciowo jest się taką samą osobą jak kiedyś. No może mądrzejszą i bardziej doświadczoną. Oczywiście fizycznie można czuć się słabszym, ale po prostu trzeba dbać o siebie. Trzeba się ruszać, uprawiać sport i nadal można fajnie wyglądać. Wiek nie może być pretekstem do tego, by przestać dbać o siebie”. Na koniec dodała z uśmiechem: „Polskie kobiety zawsze były i są eleganckie”.

  

 

 

 



Autor wpisu*:
2 x 9 (mnożenie)
wynik podziel przez 6 i dodaj 0.5 =