Miłość czy sport - recenzja

Tematem książki są problemy czterech panów - redaktorów gazety, które pojawiają się od momentu, kiedy ich szefem zostaje młoda atrakcyjna kobieta.





Ryszarda Makowskiego  pamiętam z „Kabaretu OTTO” i z radia, gdzie śpiewał swoje piosenki. Nie wiedziałam, że tak dużo pisze - sztuki teatralne, scenariusze, skecze, opowiadania. „Miłość i sport” to jego pierwsza powieść. Jest oceniana jako sympatyczne czytadło.

Dodam do tej oceny, że jest to zabawne interesujące czytadło, napisane piórem lekkim, dowcipnie i uroczo. Powieść pisana w pierwszej osobie,  w formie pamiętnika jest jednak tylko i wyłącznie fikcją literacką.

Temat to problemy czterech panów, redaktorów sportowych pewnej gazety, od momentu, kiedy szefem ich zostaje młoda atrakcyjna kobieta. Główny bohater uważa to za fakt nie do przyjęcia. Wielokrotnie powtarzane „baba jest moim szefem” brzmi jak krzyk rozpaczy. A że o dobrą pracę jest raczej trudno, przygotowuje się do niej jakby na „obóz przetrwania”. Pozostali panowie są nie mniej przerażeni.

Autor w sposób dowcipny wprowadza nas w środowisko dziennikarzy sportowych. Przedstawia ich w codziennej pracy i w okolicznościach zabawowych, z przewagą tych ostatnich.

Wątek romansowy rozwija się według schematu komedii romantycznej, Jest i smutno i zabawnie.  Są. trudne sytuacje, jest intryga i jest happy end.

Pamiętnik bohatera powieści pisany jest językiem poprawnej polszczyzny ale nazwałabym go językiem męskim, chociaż nie pojawiają się wulgaryzmy, jest dużo złych emocji,  często rozładowywanych żartami.

Zgadzam się z Rafałem Ziemkiewiczem, że jest to „najlepsza męska książka dla kobiet”. Polecam jako idealną lekturę na wakacje i do czytania  podczas podróży.  

Autor: Ryszard Makowski
Tytuł: „Miłość czy sport”
Wydawnictwo: Grasshopper Lublin 2009


Recenzja: Maria Hałas


Autor wpisu*:
2 x 9 (mnożenie)
wynik podziel przez 6 i dodaj 0.5 =